„Nie wiem, co robić z moim dzieckiem w domu. Boję się, że nie wykorzystuję czasu właściwie.”
To słowa, które słyszymy od rodziców niemal codziennie. Za nimi kryje się troska, chęć pomocy i pytanie: czy to, co robię, wystarczy?
Z naszego ponad 20-letniego doświadczenia w pracy z rodzinami dzieci ze spektrum autyzmu wiemy jedno: rodzice nie muszą być terapeutami. Musicie być po prostu sobą – kochającymi, uważnymi, konsekwentnymi rodzicami. Dom to nie przedszkole terapeutyczne, a Wy nie jesteście zastępczymi specjalistami. Jesteście najważniejszymi osobami w życiu dziecka, które tworzą bezpieczną przestrzeń do rozwoju.
W tym artykule podzielimy się z Wami praktycznymi wskazówkami, które wynikają z naszej codziennej pracy z setkami rodzin. Pokażemy, jak pomóc dziecku z autyzmem rozwijać się w naturalnym środowisku domowym, bez presji i z poszanowaniem możliwości każdej rodziny.
W Sotis wierzymy, że najskuteczniejsza terapia to ta, która nie odbywa się tylko w przedszkolu terapeutycznym, ale przenika do wszystkich sfer życia dziecka. Rodzice są naszymi partnerami – nie po to, by zastępować terapeutów, ale by wzmacniać to, czego dziecko uczy się podczas zajęć, i pomagać mu przenosić nowe umiejętności do codziennego życia.
Przez lata pracy obserwowaliśmy, że największy postęp robią dzieci, których rodzice skupiają się najpierw na budowaniu relacji, a dopiero potem na konkretnych umiejętnościach. Ciepła, akceptująca więź to fundament, na którym można zbudować wszystko inne.
Co to oznacza w praktyce? Zamiast myśleć „muszę dziecko czegoś nauczyć”, pomyślcie: „chcę spędzić z dzieckiem czas, być w kontakcie, zrozumieć jego sposób widzenia świata”. Kiedy dziecko czuje się bezpieczne i akceptowane, naturalnie otwiera się na naukę.
Każde dziecko rozwija się we własnym tempie. Niektóre potrzebują roku intensywnej pracy w przedszkolu terapeutycznym, by zacząć mówić. Inne w tym czasie doskonalą umiejętności społeczne. Nie ma jednego słusznego wzorca. W Sotis pracujemy zgodnie z modelem NPDC, który kładzie nacisk na indywidualizację – to samo podejście zachęcamy stosować w domu.
Stawiajcie małe, osiągalne cele. Celebrujcie każdy krok naprzód. Pamiętajcie, że postęp nie zawsze jest widoczny od razu – czasem dziecko potrzebuje tygodni, by przetworzyć nową umiejętność, zanim zacznie jej używać.
Rodzice często pytają nas: „Ile godzin dziennie powinnam pracować z dzieckiem?” Nasza odpowiedź może Was zaskoczyć: nie chodzi o godziny, ale o konsekwencję. Dwadzieścia minut świadomego bycia z dzieckiem codziennie przez miesiąc da lepsze efekty niż trzy godziny „na siłę” raz w tygodniu.
Dzieci ze spektrum autyzmu uczą się przez powtarzalność. Regularne, przewidywalne interakcje budują poczucie bezpieczeństwa i pozwalają dziecku asymilować nowe doświadczenia.
Z naszego doświadczenia wynika, że najbardziej pomocne są strategie, które nie wymagają specjalnych narzędzi ani przekształcania domu w salę terapeutyczną. Oto zasady, które warto stosować w codziennym życiu:
W SOTIS obserwujemy, że dzieci uczą się najszybciej, gdy są naturalnie zaangażowane. Jeśli Wasze dziecko fascynuje się samochodami, wykorzystajcie samochody do wszystkiego – liczenia, nazywania kolorów, budowania opowieści. Zainteresowania dziecka to Wasz największy sojusznik w nauce.
Twórzcie przestrzeń do komunikacji
Zamiast wyprzedzać potrzeby dziecka, dajcie mu czas i przestrzeń, by mogło coś zakomunikować. Jeśli dziecko wydaje się np. zainteresowane napojem, poczekajcie chwilę – może spojrzy na Was, może wyda dźwięk, może spróbuje pokazać kubek ręką albo w inny sposób zasygnalizować intencję . Każda próba komunikacji, nawet najmniejsza, zasługuje na natychmiastową, pozytywną reakcję.
Używajcie prostego języka, ale zachowujcie naturalny ton. Zamiast długich wyjaśnień, krótkie komunikaty: „Idziemy jeść”, „Teraz zabawa”, „Kąpiel”. Połączcie słowa z gestami lub zdjęciami – to pomaga dziecku zrozumieć, co się dzieje.
Dzieci z autyzmem często potrzebują więcej czasu na przetworzenie informacji. Powiedzcie coś i poczekajcie – licząc spokojnie do dziesięciu. Cisza i oczekiwanie to nie strata czasu, to stworzenie przestrzeni, w której dziecko może odpowiedzieć na swój sposób.
Regularne rutyny dają dziecku poczucie bezpieczeństwa. Nie potrzebujecie skomplikowanych harmonogramów – wystarczy, że posiłki, kąpiel, zabawa czy sen będą odbywać się mniej więcej o tych samych porach. Można wprowadzić prosty wizualny plan dnia ze zdjęciami lub piktogramami.
W naszych przedszkolach terapeutycznych widzimy codziennie, jak ważna jest pochwała za sam wysiłek. Dziecko próbowało coś powiedzieć, choć nie wyszło? Wspaniale. Próbowało nawiązać kontakt wzrokowy? Świetnie. Doceniajcie każdą próbę – to buduje motywację do dalszych starań.
Dzieci ze spektrum autyzmu komunikują się na wiele sposobów – czasem słowami, czasem gestami, spojrzeniem, dźwiękami, a czasem zachowaniem. Wasza rola to zauważyć każdą próbę komunikacji i na nią odpowiedzieć.
Przykład z naszej praktyki: dziecko stoi przy lodówce. Zamiast od razu dać mu jedzenie, poczekajcie. Może spojrzy na Was, może pokaże na lodówkę, może powie „daj” lub po prostu wyciągnie rękę. Jakikolwiek to będzie sygnał – natychmiast zareagujcie pozytywnie. „Widzę, że chcesz coś z lodówki. Pokazujesz. Dostajesz.” To uczy dziecko, że komunikacja działa.
Praca nad umiejętnościami społecznymi nie musi oznaczać formalnych ćwiczeń. Może to być po prostu bycie razem w sposób, który jest przyjemny dla dziecka. Wspólne układanie klocków, przekładanie zabawek, śpiewanie piosenek, patrzenie na zdjęcia.
Nie wymuszajcie kontaktu wzrokowego – zamiast tego stwórzcie sytuacje, w których dziecko będzie chciało na Was spojrzeć. Trzymajcie ulubioną zabawkę dziecka na wysokości swoich oczu i nazywajcie ją. Grajcie w zabawy, w których naturalnie się na siebie patrzycie – „a kuku”, chowanie się, puszczanie piłki.
Wspieranie samodzielności to delikatna równowaga między pomocą a dawaniem przestrzeni. Obserwujcie, co dziecko próbuje zrobić samo, i pozwólcie mu próbować – nawet jeśli zajmie to więcej czasu lub nie wyjdzie idealnie.
Jeśli dziecko uczy się samo jeść, nie przejmujcie się, że rozleje sok czy rozrzuci jedzenie. To część procesu uczenia się. Jeśli dziecko próbuje się samo ubrać, dajcie mu czas – możecie pomóc na końcu, ale pozwólcie najpierw spróbować samemu. Każda samodzielna próba to krok w stronę większej niezależności.
W Sotis używamy zabawy jako fundamentu terapii. To samo możecie robić w domu – nie jako „zajęcia rozwojowe”, ale jako czas bycia razem. Oto pomysły na zabawy, które wspierają rozwój i jednocześnie budują więź:
Przygotujcie pojemnik z suchym ryżem, makaronem lub fasolą. Pozwólcie dziecku przesypywać, dotykać, zakopywać w nim ręce. Niektóre dzieci uwielbiają takie doznania, inne potrzebują czasu na oswojenie. Idźcie za sygnałami dziecka – jeśli coś je przytłacza, zakończcie zabawę.
Klocki, puzzle, układanki – to zabawy, które mogą być wspólne, nawet jeśli dziecko ma swój własny sposób ich używania. Nie narzucajcie, jak „prawidłowo” budować wieżę. Jeśli dziecko woli ustawiać klocki w rządek niż budować wysoko – to też jest wartościowa zabawa. Możecie się dołączyć i budować swój rządek obok.
Poduszki, koce, materac – stwórzcie bezpieczną przestrzeń do zabawy ruchowej. Skakanie, turlanie się, chowanie pod kocami. Ruch pomaga dzieciom regulować napięcie i jest naturalną potrzebą rozwojową.
Śpiewajcie proste piosenki, klaskajcie rytmicznie, tańczcie. Muzyka łączy, uspokaja i jednocześnie pobudza. Nie musi być idealnie – ważne, że jest razem i radośnie.
Toczenie piłki do siebie nawzajem, przekładanie zabawek na zmianę, przesuwanie samochodzików po kolei. Proste zabawy, które uczą, że czasem jest „moja kolej”, a czasem „Twoja kolej”. To fundament rozumienia interakcji społecznych.
Klaszczcie razem, machajcie rękami, uderzajcie w bębenek. Naśladownictwo to naturalny sposób uczenia się. Czasem to Wy naśladujcie dziecko – zróbcie to, co ono robi. To pokazuje dziecku, że jesteście zainteresowani jego światem.
W Sotis wierzymy, że najlepsze efekty daje współpraca między przedszkolem terapeutycznym a domem. Nie oczekujemy, że rodzice będą prowadzić formalną terapię – oczekujemy partnerstwa i wspólnego obserwowania dziecka.
Notujcie, co dziecko lubi robić, co sprawia mu radość, co wywołuje dyskomfort. Te obserwacje są bezcenne dla nas jako terapeutów – znacie swoje dziecko najlepiej.
W naszych przedszkolach każde dziecko ma przypisanego koordynatora terapii. Spotykajcie się regularnie, dzielcie się swoimi obserwacjami, pytajcie o to, jak możecie wspierać rozwój dziecka w domu. Nie ma niewłaściwych pytań – jesteśmy po to, by Was wspierać.
Nie próbujcie robić wszystkiego naraz. Razem z koordynatorem wybierzcie 1-2 obszary, nad którymi możecie pracować w naturalny sposób w domu. Może to być komunikacja podczas posiłków, może samodzielne ubieranie się, może spokojne siedzenie przy stole.
Nie twórzcie specjalnych „sesji”. Wykorzystujcie naturalne momenty – posiłki, ubieranie, kąpiel, zabawę. To właśnie tam dziecko uczy się najskuteczniej, bo widzi sens tego, czego się uczy.
Będą dni dobre i gorsze. Będą momenty, kiedy wszystko idzie gładko, i momenty, kiedy nic nie działa. To normalne. Nie oceniajcie siebie surowo. Robicie, co możecie, i to wystarczy.
Z naszego ponad 20-letniego doświadczenia wynika jedna prawda: dzieci rozwijają się najlepiej, gdy mają wokół siebie ciepłych, akceptujących dorosłych, którzy dają im bezpieczeństwo i przestrzeń do bycia sobą. Nie musicie być perfekcyjni. Nie musicie przekształcać domu w przedszkole terapeutyczne. Musicie po prostu być obecni, konsekwentni i uważni na potrzeby dziecka.
Pamiętajcie: każda rodzina jest inna, każde dziecko jest inne. Strategie, które działają u jednych, mogą nie działać u innych. Nie porównujcie się z innymi rodzicami. Idźcie własną drogą, w tempie, które odpowiada Wam i Waszemu dziecku.
Jesteśmy po to, by Was wspierać – nie po to, by oceniać czy wymagać. W Sotis wierzymy w partnerstwo z rodzicami i głęboko szanujemy to, co robicie każdego dnia dla swoich dzieci.
Jeśli potrzebujecie wsparcia, rozmowy, porady – jesteśmy tu dla Was. Proponujemy:
Spotkania z naszymi specjalistami, podczas których wspólnie zastanowimy się, jak możecie wspierać dziecko w domu – w sposób, który jest dobry dla Was i dla niego.
Organizujemy regularne spotkania dla rodziców, na których dzielimy się wiedzą o wspieraniu rozwoju dzieci ze spektrum autyzmu w oparciu o model NPDC.
W naszych przedszkolach terapeutycznych pracujemy razem z rodzicami – regularnie spotykamy się, rozmawiamy o postępach dziecka, wspólnie ustalamy cele i strategie.
Możecie spotkać się z innymi rodzicami, podzielić doświadczeniami, posłuchać, jak inni radzą sobie z podobnymi wyzwaniami.
Kontakt:
Nasze przedszkola terapeutyczne:
Wspólnie znajdziemy sposób, który będzie działał dla Waszej rodziny. Zapraszamy!

